Close up of crossed fingers behind woman's back

Nauczyciele, którzy oszukują

Ściąganie na sprawdzianach. Niesamodzielna praca. Pomoc innych osób w zadaniach domowych. Lista zarzutów wobec uczniów dotycząca oszustw jest długa. Jednak są nauczyciele, którzy mają na koncie jeszcze gorsze oszustwo. W dodatku mogą mieć w każdej chwili postawione zarzuty karne.

Problem pisania na zlecenie prac licencjackich i magisterskich to zjawisko dotyczące studentów w zasadzie wszystkich kierunków studiów. To prawdziwy biznes. Funkcjonują wręcz całe fabryki tworzenia i sprzedaży prac dyplomowych pisanych na zlecenie.

Jednak czy nie oczekujemy nieco więcej od studentów

Tego, że będą reprezentowali nieco inny poziom etyczny. Albo zostawmy na boku umoralnianie. Że będą mieli ciut większą świadomość prawną. Wiedzieli “co grozi” za tego typu praktyki.

Jednak na forach internetowych i w grupach social mediowych znajdziemy mnóstwo ogłoszeń studentów zainteresowanych kupnem pracy dyplomowej. “Poszukuję osoby odnajdującej się w tematach Karty Nauczyciela, ustawa o systemie oświaty. Ktoś chętny do pomocy?” – to tylko jedno z mnóstwa zapytań.

To działa też w drugą stronę. Bez problemu znajdziemy mnóstwo ogłoszeń firm i osób chcących sprzedać prace. Gotowe i pisane “pod zamówienie”. A nie, przepraszam. Chodzi głównie o “wzorce prac”. To taka ściema, która pozwala rzeczywistemu autorowi umyć ręce od współudziału w procederze oszustwa. Chociaż są i takie anonse, gdzie zleceniobiorcy piszą wprost. “Oferujemy przede wszystkim prace – łącznie z badaniami empirycznymi, ankietą, obserwacją i wywiadem – z zakresu pedagogiki wczesnoszkolnej, nauczania początkowego, animacji kultury, pozytywnej resocjalizacji, logopedii z audiologią, pedagogiki specjalnej, pedagogiki terapeutycznej, oligofrenopedagogika, surdopedagogika”. Oczywiście jako autorzy prac i “wzorców prac” wskazywani są pedagodzy, nauczyciele, osoby w wykształceniem pedagogicznym.

Najbardziej rozbawił mnie wpis studenta o treści: “Piszę pracę licencjacką o autorytecie nauczyciela w klasach I-III. Czy ktoś pisał taką i chciałby pomóc?”. Tak, autorytet nauczyciela. Budowanie wiarygodności, prestiżu zawodu i szacunku społecznego. Co muszą myśleć rodzice i uczniowie trafiający na takie zapytania?

Powstaje pytanie, dlaczego przyszli nauczyciele i pedagodzy decydują się na takie oszustwo. Niestety wypada się zgodzić z jedną z “fabryk prac”, że to w pewnym stopniu defekt samego systemu kształcenia na studiach pedagogicznych i nauczycielskich. “Doskonale znając realia polskiego szkolnictwa, jak również specyfikę pracy z dziećmi wiemy, że pisanie teoretycznych wywodów odbiega od powołania prawdziwego pedagoga, człowieka, któremu powierzane są dzieci”. Tak, niestety zdarza się, że praca dyplomowa to “sztuka dla sztuki”. Teoretyczne dywagacje. I potem takie podejście jest przełożone przez tak sformatowanych nauczycieli na kształcenie uczniów. Czyli wymaganie od nich teoretycznych, oderwanych od realiów dywagacji.

Jednak pamiętajmy, żeby nie szukać tanich usprawiedliwień. Student ma wpływ na temat i formę pracy dyplomowej. Może to być praca wartościowa, dotykająca rzeczywistych problemów polskiej szkoły. Zwłaszcza, że problem dotyczy także pisania prac końcowych na pedagogicznych studiach podyplomowych.

Bo jeśli student kierunków pedagogicznych i nauczycielskich chce pójść na skróty chce pójść na skróty i bronić nie swojej pracy, konsekwencje są poważne. Nie tylko groźba wyroku skazującego za czyn zagrożony karą do trzech lat przestępstwa. To także utrata prawa do wykonywania zawodu. W dodatku w odróżnieniu od absolwentów większości kierunków, nauczyciel ma status funkcjonariusza publicznego. A w tym przypadku oszustwo na obronie pracy licencjackiej lub magisterskiej ma znacznie większą wagę.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry