Embarassed Dog on Bed

Strategie zachowań e-nauczyciela w czasie kwarantanny

Populacja nauczycieli w sytuacji zagrożenia kwarantanną podejmuje walkę o przetrwanie i zachowanie ekosystemu szkolnego. Badacze podczas zmiany uwarunkowań środowiskowych  ze stacjonarnych na zdalne, wyróżnili podstawowe behawiory poszczególnych osobników homo scholarus: na nosorożca, surykatkę i ogara. Podobno ktoś spotkał także jednorożca, ale to niepotwierdzone wiadomości.

Nosorożec

Co oni ode mnie wymagają? Wydziwiają i wydziwiają. Internety, srinternety. Tyle lat uczę tego samego, tak samo i było dobrze. No ale trzeba iść dalej z lekcjami, bo się nie wyrobię z podstawą programową. No dobra, zrobię to całe zdalne nauczanie. Byle przetrwać. Zaraz się to skończy i wrócę do ukochanej czarnej tablicy, kredy, ujemnych punktów za szmer podczas lekcji. Zaglądam do podręcznika. Na czym to skończyliśmy. OK, jest. Odpalam e-dziennik. Wpisujemy: strona 86, zadanie 6, 7, 12. I może jeszcze strona 87, zadania od 1 do osiem. Wykonać do jutra. Na ocenę. Wyślij. Gotowe. Idę zrobić sobie kawę.

Surykatka

Och, pewnie będą sprawdzać jak kto uczy zdalnie. Szybko, szybko, szybko. Co tu robić. trzeba być nowoczesnym. No ale musi być edukacyjnie, nie jakieś tam zabawy. Tak, na pewno jakiś filmik. Poszukajmy na tym jutubie. Wpiszemy temat lekcji. O jak miło, dwóch panów rozmawia o fortyfikacjach. Jaka ładna kamizelka, chyba wędkarska. A ten drugi ma garnitur elegancki bardzo. I piętnaście minut opowiadają i opowiadają i opowiadają. Jak dostojnie chodzą po Starówce. Jest o aggerze, ambrazurze, amfiladzie, barbecie, enwelopie i glifie. Są i sztychy, cudne, no po prostu cudne. Siódmoklasiści będą zachwyceni. Jest prawie 200 filmów z tymi panami. Starczy na całą kwarantannę. Och, jestem multimedialnym nauczycielem. No pięknie, pięknie, pięknie. Nikt się nie doczepi.

Ogar

No to znowu MEN wrzucił nas na głęboką wodę bez koła ratunkowego. Nikt nie pyta o dostęp do sprzętu, paczki internetu na prywatnych kontach, czy umiemy w e-learning. Ale minister wierzy w nas. Już mówił w telewizji, że zdalne nauczanie śmiga, jak ta lala. A niech sobie gada, nie pierwszy szef-idiota i nie ostatni. Robię swoje. Damy radę. Jak nie my, to kto. Ogarniemy i to w parę dni. Zepniemy pośladki, będziemy orać po nocach, ale musimy siać, choć grunta nasze marne. Byleby uczniowie nie byli poszkodowani. Podstawa, podstawa – nie pali się. Ważniejsze, żeby uczniom dać zajęcie, utrzymać rytm dnia z uczeniem się. No dobra, zarwę nockę i już jutro będą materiały na koncie uczniów. 

Webinar z Google Classroom

Uwaga Ogary! Kolejny webinar ze Zdalnym Belfrem już w czwartek 2 kwietnia 2020 o godz. 17.15. Jak ogarną Google Classroom – na FB OkiemNauczyciela. Zapraszamy.

Jednorożec

Zastanówmy się. Czy coś się zmienia? Hmmm… No trzeba będzie więcej korzystać e-learningu. Szkoła w zeszłym roku weszła do G suite. Przeszkolili nas on-line, była też rada szkoleniowa z nauczania zdalnego. Internet śmiga na światłowodzie i Wi-fi nie laguje. Uczniowie mają konta do zadań domowych na Google Clasroom. Korzystają, nic nikomu nie trzeba tłumaczyć. Nauczyciele też na co dzień korzystają z multimediów. No to wiemy wszyscy co i jak. Wiemy, jakie filmy na YouTube dopasowane są do poziomu uczniów różnych klas. Korzystamy z quizów na lekcji. Wyświetlamy z rzutnika e-dziennik, mapy, filmy, zdjęcia. Mamy wykupione przez szkołę konta na padlecie. Moodle i TedEx też czasami się przydają. Staramy się, żeby uczenie się było przyjemne. Tak, w sumie nic radykalnie się dla mnie nie zmienia. Można spać spokojnie.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry