Tajemnica Enigmy, albo jakie muzea warto zwiedzać?

Odszyfrowywanie zakurzonych dokumentów i niewyraźnych zdjęć za szybką? Rozwiązanie łamigłówki jak obejrzeć eksponat, żeby go nie dotknąć? Kryptologiczne zagadki długaśnych opisów przy archaicznych gablotach? Takie muzea zwiał wiatr historii. Teraz tworzy się je zupełnie inaczej.
Niestety chyba nieprędko doczekamy się jednej z najciekawszych placówek, jakie mogłyby powstać w Polsce – upamiętniające odkrycie tajemnicy Enigmy. Jakie muzeum są najlepsze do rodzinnego zwiedzania? Jakie muzea są najlepsze dla wizyt wycieczek szkolnych? Mam swoją prywatną listę takich placówek. Część z nich już istnieje, część dopiero w toku. Łączy je jedno – chociaż spędza się w nich dużo czasu, trudno się tam nudzić, a pobyt zostaje długo w pamięci.

Co zobaczyć, na co poczekać?

Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956 ma równie fajną ekspozycję co Muzeum Powstania Warszawskiego, ale jest znacznie mniejsze.

Pod względem super-hiper-muzeów póki co nie do pobicia pod jest Warszawa. To przede wszystkim Muzeum Powstania Warszawskiego. Rewelacyjnie zaadaptowana architektura, przemyślana ekspozycja. Kolejne sale odsłaniające życie okupacyjnej stolicy. W dodatku drastyczne materiały zabezpieczone odpowiednio przed dziećmi. Można wracać do muzeum kilka razy. I to co najważniejsze – nieustająca aktywność kulturalno-edukacyjna. Wspomnę chociażby kapitalną płytę Morowe Panny ze współczesnymi wokalistkami śpiewającymi o dziewczynach i dla dziewczyn z Powstania.

Jednak mam i innego faworyta w stolicy – Muzeum Fryderyka Chopina na Tamce. Nawet taki abnegat muzyczny jak ja zwiedza je z wielką przyjemnością. Kolejny świetny projekt, odbiegający bardzo daleko od większości muzeów ku czci wielkich Polaków. Także od ekspozycji tego samego muzeum w Żelazowej Woli sprzed kilku lat. Pamiętam łańcuch witający na bramie zwiedzających w środku sezonu turystycznego.

W kolejce do odkrywania czeka Muzeum Historii Żydów Polskich, już teraz zachwycające oryginalną bryłą, chociaż opis stałej ekspozycji pobudza apetyty znacznie bardziej. No i Muzeum Historii Polski, którego nowa siedziba ma być gotowa na 100 lecie odzyskania niepodległości czyli już w 2018 r. O Centrum Nauki Kopernik celowo nie wspominam – to trochę inne bajka, chociaż ten sam pomysł na docieranie do zwiedzających. Ale o tym za chwilę.

Jednak reszta kraju nie pozostaje w tyle. Nie mogę się doczekać zwiedzania Muzeum Historii II Wojny Światowej w Gdańsku. Na razie przynajmniej pod względem ekspozycji dla dzieciaków dzielnie broni honoru Trójmiasta Narodowe Muzeum Morskie w Starym Żurawiu. Czy mniejsze ośrodki są skazane na zakurzone gabloty? No niekoniecznie. Zobaczcie koniecznie Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy. Wyjdziecie z własnoręcznie wykonanym kawałkiem naturalnego mydła. Na południu błyszczy Muzeum Historyczne Miasta Krakowa w podziemiach pod płytą Rynku Głównego, ale już niedługo zyska godnego rywala w nowym Muzeum Śląskim – także zlokalizowanym pod ziemią. Po raz kolejny przesunęło się otwarcie – tym razem na styczeń 2015. Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi wprawdzie nie widziałem, ale wirtualnie – nie ma czego się wstydzić.

Niestety zachód kraju nie wygląda dla miłośników nowoczesnego muzealnictwa imponująco. W stolicy Dolnego Śląska szczytem nowoczesności wydawał się być niedawny news o kioskach multimedialnych w Muzeum Miejskim Wrocławia. Cała nadzieja, ze powstanie Centrum Historii Zajezdnia. W Szczecinie pewne oczekiwania można mieć wobec Centrum Dialogu Przełomy, planowane otwarcie – sierpień 2014. Poznań z kolei, to moim zdaniem jedna szansa nie do końca wykorzystana i jedna zmarnowana, jedna rewelacja oraz najwięsze w Polsce zaniedbanie. Nie wykorzystana szansa pojawiła się w przypadku Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956. Rewelacyjne muzeum, może śmiało rywalizować w jakości ekspozycji z Muzeum Powstania Warszawskiego. Zaaranżowana cela UB, sala przemówień partyjnych, tramwaj z lat 50-tych. Super, gdyby nie jeden drobiazg – efekt skali. Muzeum w Poznaniu liczy 400 m kw całej powierzchni, a w Warszawie 3000 m kw samej powierzchni ekspozycyjnej. Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918 – 1919 „Odwach” to z kolei raczej szansa zmarnowana. Nowoczesna ekspozycja, w której brakuje życia (w roku jubileuszowym Powstania nie było oferty lekcji dla szkół!).Największą rewelacją jest tzw. Brama Poznania, a zaniedbaniem – brak Muzeum Enigmy.

Jakie muzeum jest najlepsze?

Brama Poznania jak każde dobre muzeum ma siedzibę, która od razu stała się ikoną architektury miasta

Wszystkie wymienione przeze mnie placówki mają kilka cech wspólnych. Łączą je także z takimi placówkami, jak CN Kopernik i wiele podobnych, mniejszych placówek – w Gdyni, Wrocławiu czy Szczecinie. Chciałbym wymienić w oparciu o świeże doświadczenie ze zwiedzania Interaktywnego Centrum Historii Ostrowa Tumskiego (ICHOT) czyli Bramy Poznania.

Zacznijmy od tego, co zwykle na dalszym planie – od pieniędzy. Nowoczesne muzeum nie da się stworzyć tanio. Koszt budowy ICHOT wyniósł ok. 98 mln, z czego około 60% to fundusze unijne. Dużo? W końcu Muzeum Powstania Warszawskiego kosztowało w latach 2003-2004 ok 80 mln zł. Ale już Muzeum II WŚ ma kosztować 358 mln zł, a nowego Muzeum Śląskiego 324 mln zł. To znacznie więcej, niż stworzenie muzeum w klasycznym stylu. Muzea buduje się, jak kiedyś katedry – nie licząc zwrotu z inwestycji. Jeśli by cały przychód z biletów ICHOT przeznaczyć na spłatę kosztów budowy, musiałoby odwiedzić Bramę Poznania 6,5 miliona zwiedzających. Przy optymistycznie szacowanej frekwencji 150 tys. osób oznaczałoby to konieczność czekania na zwrot inwestycji ponad 40 lat. Nie licząc kosztów utrzymania, szacowanych rocznie na 3 mln zł. Niezbyt tania zabawka, prawda? Dla porównania Muzeum Powstania Warszawskiego zwiedza rocznie milion osób.

Większość pieniędzy – niekiedy około dwóch trzecich, wydawana jest na sam budynek. ICHOT został wybudowany na wyspie, gdzie mieści się Katedra Poznańska i Palatium Mieszka I. Od razu stał się jedną z ikon architektonicznych miasta. Zajął drugie miejsce w ogólnopolskim plebiscycie architektonicznym Bryła Roku 2013. To kolejna cecha dobrego muzeum – od razu rozpoznamy na zdjęciach także większość innych nowoczesnych polskich obiektów tego typu. Trudniejsza jest adaptacja wnętrz – to sprawdziło się chyba tylko w przypadku zabytkowej Elektrowni Tramwajowej, gdzie zlokalizowano Muzeum Powstania Warszawskiego.

Jednak najwspanialsza nawet ikona architektury nie zrobi z budynku dobrego muzeum. Potrzebne jest wnętrze, które dobrze się zwiedza. Kiedyś decydowały o tym oryginalne eksponaty, które z obawy przed uszkodzeniem odcinano od bezpośredniego kontaktu ze zwiedzającym. Teraz najważniejsza jest interakcja, zatem wystarczą także kopie i rekonstrukcje, które można doświadczyć własnoręcznie. Interaktywność zapewniają także odpowiednio dozowane multimedia. Pod tym względem ICHOT jest w czołówce. Dostajemy przewodniki ze słuchawkami dokładające “ścieżkę dźwiękową” w poszczególnych salach, eksponatach i w dostępnych filmach i zdjęciach.

Najważniejsza jednak moim zdaniem jest narracja. Opowiadanie ciekawej historii. Już sam budynek powinien ją opowiadać swoja symboliką. A sposób jej opowiadania powinien być dostosowany np. do wieku zwiedzających. Tak jest w ICHOT – możemy dawać prowadzić się ścieżką dla dorosłych lub rodzinną. W drugim przypadku czekają nas także zadania do wykonania, omijamy część prezentacji (żeby się dzieciom nie dłużyło) oraz odwiedzamy te stworzone specjalnie dla dzieci. A potem wychodzimy z ekspozycji z pewną wizją świata, opowiedzianą przez autorów ekspozycji.

Czekając na Enigmę

Muzeum Enigmy mogłoby teoretycznie stać się najlepszym muzeum w Polsce, a na razie w Poznaniu musi wystarczyć nam pomnik polskich kryptografów.

Niestety obawiam się, że widmo Muzeum Enigmy krążące od kilku lat po Poznaniu, ma małe szanse wcielić się w najlepsze nowoczesne muzeum w Polsce. Zacznijmy od pieniędzy. Pomysłodawcy – w tym poznański dziennikarz Szymon Mazur przegapili poprzednią unijną perspektywę budżetową. W nowej może być problem z uzyskaniem środków. Władze Poznania nie kwapią się do kolejnej kosztownej inwestycji. Pomysłodawcy chcieliby sięgnąć po pulę związaną z budżetem partycypacyjnym (obywatele głosują na wybrane cele), ale co roku do rozdysponowania jest jedynie około 10 mln zł. Zwykle więcej, niż jeden cel. A promocja idei nie idzie tak łatwo – fan page na Facebooku liczy ledwo pół tysiąca osób.

I na tym można by skończyć dyskusję na temat Muzeum Enigmy. Bo jeśli nie ma pieniędzy, pozostają wizje. A i tych brakuje. Są luźne pomysły pojawiające się wobec perspektywy wyjścia Collegium Historicum z budynku dawnego KW PZPR w centrum miasta. Więc pomysłodawcy rzucają “na rybkę”. Róbmy potańcówki w stylu lat 20-30. Odtwórzmy salę wykładową, gdzie uczyli się genialni matematycy z Uniwersytetu Poznańskiego. Zróbmy zabawę kopiami enigmy. No i dokumenty, dokumenty, dokumenty… Z różnych dostępnych mi publikacji wynika, że muzeum miałoby być drętwe jak niedosolony rosół. Gdzie tutaj spójna narracja? Gdzie poznawanie przez doświadczanie? Trochę się nie dziwię takim “oszczędnościowym” pomysłom, bo tak krawiec skraje… Pytanie jednak, czy warto robić kolejną protezę, chociażby tak fajnie zaaranżowaną, jak Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956? Mam spore wątpliwości.

Bo ja mam sen. Muzeum Enigmy jako muzeum szyfrów i kryptografii. Sięgające do węzłów kipu, alfabetu Morse’a i listów pisanych cebulą. Ze szpiegami, wojną wywiadów i zakulisowymi gierkami dyplomatycznymi. Z wieloma ścieżkami dydaktycznymi, zagadkami i szaradami. Oczywiście z mocno wyeksponowanym wątkiem odkrywania tajemnicy Enigmy przez Jerzego Różyckiego, Mariana Zygalskiego i Henryka Rejewskiego. To pewnie utopia, wizja, która pewnie rozwieje sięw niebyt. Ale czyż nie taką wizją było wielkie Muzeum Powstania Warszawskiego, które rodziło się w męczarniach od lat 80-tych. A potem pojawiła się wola władz – ówczesnego Prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, znalazły się pieniadze i cała Polska teraz tego muzeum zazdrości. No to może jednak? I nawet mam lokalizację – tereny przy Starej Gazowni moim zdaniem byłaby idealne.

Sebastian Szczęsny

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry