Minister Czarnek: będą nowe programy szkolne i podręczniki

O bezpieczeństwie, zmianach personalnych w MEN i ideologii w edukacji mówił w swoim pierwszym wywiadzie Przemysław Czarnek minister edukacji i nauki. Udzielił go “Naszemu Dziennikowi”, związanemu z ojcem Rydzykiem.

Wywiad ukazał się 21 października pod nazwą “Postawić tamę ideologii”, a został zajawiony na pierwszej stronie “czołówkowym” artykułem odredakcyjnym z tytułem “Przywrócić wolność”. Oba artykuły sygnowane są przez dziennikarza Zenona Baranowskiego. Artykuł dostępny jest także w wersji elektronicznej gazety, dostęp kosztuje 1,8 zł – pod tym linkiem.

Bezpieczeństwo podczas pandemii

Minister Czarnek twierdzi, że najważniejsza jest w tej chwili dla ministerstwa sytuacja pandemiczna. Mówi:  “Przede wszystkim stawiamy na bezpieczeństwo uczniów, (..) nauczycieli szkolnych (…), wszystkich pracowników szkół i uczelni. A równolegle dążymy do osiągnięcia możliwie najwyższego w tych trudnych warunkach poziomu nauczania w szkołach podstawowych, średnich (…).

Minister Czarnek zapowiada przyjrzenie się temu, jak wygląda organizacja pracy szkół w czasie walki z koronawirusem. Oświadcza: “Działając dwutorowo, na bieżąco badamy, jak wdrażane jest rozporządzenie o hybrydowym i zdalnym nauczaniu w czerwonych i żółtych strefach w szkołach ponadpodstawowych (…). Przystąpiliśmy też do dyskusji na temat usprawnienia zdalnego nauczania. Mamy świadomość, że pandemia jeszcze potrwa, dlatego musimy się skupić na tym, żeby jak najefektywniej w tych trudnych warunkach uczyć dzieci – również te, które do szkoły nie chodzą lub nie będą mogły chodzić.

Zmiany w dydaktyce

Dziennikarz “Nowego Dziennika” zapytał ministra o stosunek do treści nauczanych w szkołach: “Prezydent Andrzej Duda podczas nominacji zwracał uwagę na to, że w programach szkolnych jest dużo treści, na które rodzice nie dają zgody (…). Jak Pan zamierza temu przeciwdziałać?”. Minister odpowiedział: “Jestem ogromnie wdzięczny panu prezydentowi za to bardzo otwarte przemówienie. Ono jest całkowicie zbieżne z tym, o czym rozmawialiśmy z panem premierem, co powinno się dziać w edukacji szczebla podstawowego, średniego (…) w najbliższym czasie. Nie ma zgody na dominację, czy wręcz dyktaturę poglądów lewicowo-liberalnych, zwłaszcza tych radykalnych w treści, wręcz totalitarnych, które opanowały w szczególności szkoły wyższe, ale przenikają również do szkolnictwa średniego i podstawowego. To, czego dzisiaj brakuje, to wolna nauka, i za nią się opowiadamy, i postulujemy jednoznaczne odejście od poprawności politycznej (…).

Dziennikarz zapytał także o uzasadnienie pierwszej decyzji personalnej nowego szefa resortu – dymisji szefowej departamentu odpowiadającego m.in. za podręczniki i podstawę programową. Minister Czarnek stwierdził: “To decyzja przemyślana i przeanalizowana z kierownictwem resortu. Podręczniki to jeden z największych mankamentów dzisiejszej oświaty i trzeba tu świeżego spojrzenia. A pani dyrektor dziękuję za dotychczasową pracę.”

Zmiany w systemie edukacji

Minister odniósł się pozytywnie do sugerowanych przez red. Baranowskiego zmian dotyczących powszechnego, publicznego systemu edukacji. Dziennikarz zapytał: “Remedium na niepożądane treści w programach szkolnych są postulaty rozszerzenia możliwości edukacji domowej, czy też rozwoju szkolnictwa prywatnego, m.in. katolickiego. Czy ministerstwo wyjdzie naprzeciw tym oczekiwaniom?”. Min. Czarnek skwitował krótko: “Będziemy rozważać wszelkie formy wsparcia dobrej edukacji.”.

Minister vs krytyka nominacji

Dziennikarz “Naszego Dziennika” zapytał ministra o głosy krytyki po zapowiedzi, że Przemysław Czarnek ma być ministrem edukacj i nauki: “Zapowiedź pańskiej nominacji wywołała różnego rodzaju wystąpienia, akcje opozycji i różnych środowisk lewicowych. Czy nie obawia się Pan, że opozycja i te środowiska będą chciały poddawać krytyce każde działanie ministerstwa?”. Minister odparł: “Nie obawiam się tego rodzaju poczynań ze strony opozycyjnej. Takie działania tylko umacniają mnie w przekonaniu, że idziemy w dobrym kierunku i mamy bardzo dobre pomysły. Natomiast wskazana jest każda krytyka naszych działań, nawet najmocniejsza, ale niech ona będzie konstruktywna. I takich konstruktywnych argumentów chętnie wysłucham i przeanalizuję je, ponieważ służy to udoskonalaniu pracy, podejmowanych działań. Natomiast nie odnoszę się do krytyki, która nie ma nic wspólnego z merytoryczną argumentacją, a która sprowadza się do braku kultury osobistej osób wypowiadających epitety pod moim adresem.”

Omówienie zapowiadanych zmian w szkolnictwie wyższym – na blogu Centrum EFEKTY, wydawcy serwisu Okiem Nauczyciela.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry